Artykuły

Prasa > Artykuły


Bush i coca-cola - 2005, Luty
Źródło: Gazeta Wyborcza
Ich ostatnią płytę ‘American Idiot’ krytycy uznali za punkowe arcydzieło. Przedtem uchodzili głównie za dużych zgrywusów amerykanskiej sceny muzycznej.
Nic dziwnego, skoro ich nazwa nawiązuje do zielonego koloru liści marihuany, a teksty piosenek opowiadają o wizytach i psychiatry i masturbacji.

Stare prawo show-biznesu mówi, że oprócz talentu do sukcesu w rozrywce potrzeba jeszcze wyjątkowo dużo szczęscia. Green Day znalazł się we właściwym miejscu o właściwym czasie. Był rok 1994. Zapoczątkowona przez Nirvanę alternatywna rewolucja traciła impet. Fala popularności muzyki grunge’owej opadała. Publiczność rozglądała się za czymś nowym. I wtedy do akcji wkroczył Green Day. Proste, dynamiczne, krótkie punkowe piosenki kaliforniskiego tria natychmiast przypadły do gusty amerykańskiej publiczności. Singiel z utworem ‘Basket Case’ stał się rockowym przebojem lata. Grupa była jedną z największych atrakcji wielkiego festiwalu Woodstock ‘94. W efekcie jej album ‘Dookie’ rozszedł się w nakładzie ponad 8 mln egzemplarzy. Era mrocznej, depresyjnej muzyki z Seattle bezpowrotnie przeszła do historii. Media ogłosiły narodziny melodyjnego neopunka.

Green Day powstał w 1989 r. Jego trzon tworzyli kumple ze szkoły: gitarzysta i wokalista Billie Joe Armstrong oraz basista Mike Dirnt. Po roku dołączył do nich perkusista Tre Cool. Wydawali płyty w małych wytwórniach, grali w klubach punkowych. Z koncertami dotarli nawet do Polski. Ich występy w naszym kraju dokumentuje kaseta wydana nakładem ultraniezależnej wytwórni płytowej.

Po ‘Dookie’, pierwszej płycie zrealizowanej dla wielkiego koncernu płytowego, wszystko się zmieniło. Pojawiły się pieniądze, sława, zainteresowanie mediów. Green Day potęrznym kopniakiem otworzył drzwi dla całej fali nowych grup punkowych. Podobnie jednak jak w przypadku starszego o kilka lat grunge’u neopunk z mody stał się szybko jednym z wielu nurtów na współczesnej scenie muzycznej. Green Day wciąż był gwiazdą, ale żadna z kolejnych płyt nie sprzedawała się nawet po części tak dobrze jak ‘Dookie’. Aż do nagranego w ubiegłym roku ‘American Idiot’.

Po wysłuchaniu tej płyty amerykańscy dziennikarze zaniemówili z wrażenia. Zespół uważany do tej pory za niegroĄnych punkowych świrusów produkujących proste piosenk nagrał płytę, która stanowi swoisty concept album. Utwory układają się w przemyślaną całość, na dodatek z wyraĄnym, chwilami radykalnym, przesłaniem społecznym i politycznym. W Stanach po kilku miesiącach sprzedano ponad 2 mln egzemplarzy albumu. Na świecie rozeszło się dodatkowo 5 mln.

‘American Idiot’ okrzyknięto neopunkowym odpowiednikiem beatlesowskiego ‘Stg. Peppera’. Muzycy Green Day unikają tak poważnych porównań. Wolą mówić, że płyta jest próbą sportretowania współczesnych amerykańskich przedmieść epoki reality show, coca-coli, prezydenta Busha i wojny w Iraku.

Autor: Robert Sankowski


Green Day Polska 2001-2012
wykonanie: ptaszynski.biz