Artykuły

Prasa > Artykuły


Gazeta Wyborcza - 2007, Lipiec
Punk rock to coś więcej niż tylko muzyka. To życiowa postawa - wyrzucił z siebie cztery lata temu niezwykle odkrywcze spostrzeżenie zespół Green Day i zaszył się w studiu nagraniowym, aby oddać się pracy nad czymś, czego po grupie punkowej spodziewać się było chyba najtrudniej - rock operą. I krytycy, i fani byli - łagodnie rzecz ujmując - sceptyczni. Raz że w ogóle pomysł, aby za tak dużą formę muzyczną, kojarzoną na dodatek z rockowymi dinozaurami z lat 70., zabierał się zespół punkowy wydaje się cokolwiek dyskusyjny. Dwa że zdecydował się na to akurat Green Day - dotychczas cieszący się opinią dyżurnych punkowych wesołków. Zespół mógł sobie odpowiadać za powrót popularności muzyki punkowej w połowie lat 90. Jego album “Dookie” (z 1994 roku) mógł sprzedać się w samej tylko Ameryce w nakładzie 10 milionów egzemplarzy. Ale Green Day wciąż pozostawał tylko paczką rozbrykanych punkowców.

Wydarzyła się jednak rzecz niezwykła. Green Day postawił na swoim i nagrał “American Idiot”. Wydana w 2004 roku płyta rzuciła krytyków na kolana. - To punkowy “Sierżant Pieprz” - entuzjazmowała się prasa muzyczna. To oczywiście lekka przesada, ale faktycznie Green Day skutecznie pokazał, że ma swoim słuchaczom coś ważnego do powiedzenia. Album opowiada o wędrówce głównego bohatera - borykającego się z problemami dojrzewania nastolatka - przez współczesną Amerykę. Choć sam zespół nie stawiał sprawy tak jednoznacznie, fani i dziennikarze ujrzeli w “American Idiot” znakomity portret pogrążonych w wojenno-terrorystycznej traumie Stanów Zjednoczonych epoki George’a W. Busha. Po koncertach, które w 2005 roku zespół zagrał w angielskim Milton Keynes - zarejestrowanych na DVD - magazyn “Kerrang!” obwołał występy Green Day “Najlepszym Show na Ziemi”.

Green Day Polska 2001-2012
wykonanie: ptaszynski.biz