Punk pod krawatem - 2005, Maj Tłumaczenie: Meliana Źródło: Sun Sentinel Green Day zachowuje swój punkowy image, nawet z dojrzałym światopoglądem.
Są w Stanach ludzie popierający prezydenta i wojnę w Iraku, tacy, którzy biorą sobie do serca biblijną krytykę homoseksualizmu i którym nie podoba się liberalne moralizatorstwo w ich rozrywkach.
Ci ludzie najprawdopodobniej nie pójdą zobaczyć Green Day`a.
A może jednak? Wraz z popularnością ich bardzo politycznego albumu, ‘American Idiot’ wytrwałe punkowe trio rozpoczyna dziś wieczorem swoją trasę koncertową po Stanach na Uniwersytecie w Miami Convocation Center w Coral Gables.
Siódmy studyjny album Green Day`a to przedmieściowa, staromodna historia, inspirowana w dużej mierze doświadczeniami dorastających w klasie robotniczej Północnej Kalifornii członków zespołu. Ale ‘American Idiot’ tworzy także całą ideologię i przeszywa nią, co czyni ją najbardziej lekceważąco poważną produkcją zespołu jaka dotychczas powstała.
Słowa z luĄnego tytułowego utworu są typowe dla całości : “… I’m not a part of a redneck agenda/ Now everybody do the propaganda/ and sing along to the age of paranoia.”
Wokalista i gitarzysta, Billie Joe Armstrong nazwał album “prawdopodobnie najbardziej przejrzystym przekazem, jaki do tej pory stworzyliśmy.” w wywiadzie z zeszłego miesiąca dla New Zealand Herald. (Zespół miał trasę Down Under zanim wrócił do Stanów.)
Wygląda na to, że przesłanie dotarło do odbiorców. Poza najlepszymi recenzjami w 15-letniej karierze zespołu, ‘American Idiot’, stał się pierwszym, który trafił na pierwsze miejsce na liście najlepszych albumów Billboard. Sprzedał się w nakładzie 3 milionów, wygrał Grammy za najlepszy album rockowy i uczynił, że Green Day wrócił z rykiem na wizje.
Nie ma przesady w stwierdzeniu, że ten rozwój zalicza się do zaskakujących. Ostatni album zespołu, ‘Warning’ (2000) nie zdobył takiej popularności jak szereg produkcji Green Day`a z lat 90.: ‘Dookie’ (1994), ‘Insomniac’ (1995) i ‘Nimrod’ (1997). Ten spadek pozostawił po sobie pytanie czy Green Day się aby nie wypalił. Po rock-operowym ‘American Idiot’, którego Armstrong nazywa najbardziej ambitnym muzycznie dokonaniem, odpowiedz jest oczywista - nie.
Tak więc Green Day odbił się dzięki ich trosce o dusze narodu przewijającej się przez cały album. Pomijąc założenie - warto zauważyć długość. Po zmieszaniu z błotem Busha, Dixie Chicks nauczyli się, że niektóre polityczne stwierdzenia nie są po prostu witane przychylnie podczas wojny. Radiostacje - strażnicy bram do mainstreamowej muzyki popularnej - sponsorowały zloty przeciwko Chicks i imprezy na których niszczono ich płyty.
Aż tu nagle pojawia się Green Day z piosenkami jak Holiday, która kreśli prawodawczy pogląd z domieszką podziwu “Zeig Heil to the President Gasman/ Bombs away is your punishment/ Pulverize the Eiffel towers/ who criticize your government”. ‘Holiday’ jest nadawana wielokrotnie.
Może czas wydania tego albumu był lepszy niż można sobie wyobrażać. Kiedy wysiłki wojenne powodował spadek popularności prezydenta a 24-godzinny cykl wiadomości stawał się coraz bardziej jazgotliwy, być może Green Day był głosem narastającego niepokoju i zrobił to wystarczająco chwytliwie, hiperaktywnie z rockowym humorem aby trafić do każdego, pomimo polityki.
“Chcieliśmy aby ta płyta brzmiała nadal jak Green Day zamiast pisania tych wielkich kawałków które w zasadzie zmierzają do nikąd.” powiedział Armstrong MTV News. “Ona ciągle ma jakość płyt takich jak ‘Dookie’ czy ‘Nimrod’, gdzie jest to ‘teatr zasięgu-krótkiej-uwagi’, ale stworzyliśmy tego nowy poziom.”
Reputacja Green Day`a także zapewniła otoczkę. ‘American Idiot’ nie jest przewrotem tak wielkim jak wymiar podejścia zespołu. Green Day ma nagranie o imprertynencji w stosunku do całości i różnicy jednostek. Filozofia zespołu jest za równo Bugsem Bunny`m i Chig Chongiem jak i Sex Pistols i The Clash. Kiedy Armstrong, basista, Mike Dirnt i perkusista Tré Cool wykryją egoizm, pretensjonalność czy idiotyzm pokazuja pazury.
Kiedy Pearl Jam zainaugurował swoją trasę no-Ticketmaster w 1996 roku, frontman Edie Vedder brał udział w prokonsumenckim strajku o obniżenie kosztów w samym sercu biznesowego monopolu. Armstrong zasugerował Pearl Jam koniec pozerstwa i niewielką obniżkę cen biletów. Nazwał Lollapalooza - utopijny rockowowy festiwal Perry`ego Farell`a ‘Szeregiem nieudaczników’. Zapytany, jaka kapela była inspiracją Green Day`a, trio wskazało Incubusa, okazując przy tym znudzenie pytaniem.
Nawet obecna historia - Green Day`a osiągnął swoją nową dojrzałość, powrócił po manowcach ‘Warning’ powoduje uszczypliwość. Drint opisał proces dorastania dla MTV News w następujący sposób: “Musieliśmy przestać opowiadać te same głupie kawały i zacząć traktować się jak mężczyzn”.
|