Rolling Stone: Relacja z koncertu
28-10-11 | autor: Crux
"Zagramy dużo nowych piosenek," Billie Joe Armstrong powiadomił w jednej trzeciej-koncertu Green Day w kameralnym Nowym Jorku wczorajszego wieczoru. "Ludzie trzymają się tego jakby to była sekretna krowa. Ja mówię pieprzyć to – krowy są po to by je jeść.” Tak więc sekretny koncert w Los Angeles jak I wczorajszy na wschodnim wybrzeżu jest swoistym testem przed nadchodzącym albumem, około połowa setlisty składała się z nowego materiału. Koncert był nagrywany, jako udokumentowanie procesu nagrywania płyty.
Show w kameralnym 300 osobowym New York City Webster Hall został ogłoszony w środowy poranek, 20$ bilety szybko się wyprzedały. Wraz z ofertami odkupienia za setki dolarów na Craiglist. Kiedy Billie Joe poinformował że nowy album jeszcze praktycznie nie istnieje, to wczoraj wieczorem piosenki zdawały się być gotowe do nagrywania. Brzmienie to wciąż bujne aranżacje z American Idiot i 21st Century Breakdown, zawierająca silne harmonie, mocne uderzenie i głośne gitary. Na nowym materiale jest jednak mniej silnych odniesień a więcej prostych znaczeń: "Wow, That's Loud" i "Make Out Party” nie pozostawiają wątpliwości co do ich przesłania. Forma szybkich melodii, chwytliwych gitarowych riffów. Gdy Armstrong wpadł w powolny taniec, który pozbawił złudzeń co do seksualnego znaczenia słów.
Inne nowe piosenki były lekko inspirowane the Ramones „Let Yourself Go” (“Shut your mouth 'cause you're talking too much and I don't give a fuck anyway”), rytm i partie chóru w “Carpe Diem”, i brzmienie “Oh Love”. Po skupieniu się przez ponad godzinę na nowym materiale (plus cover Elvisa "Blue Moon of Kentucky" i trzech powtórzeniach coveru Misfits' "Hybrid Moments,) Green Day powróciło na scenę z ulubionymi piosenkami fanów. Nastroje szybko się zmieniły – tłum reagował entuzjastycznie od nowszych piosenek do tych z wczesnej ery Green Day’a. Green Day zaczeli od “Murder City” “Letterbomb”, “Hitchin’a Ride”, “Geek Sting Breath”, “She”, “Welcome to Paradise” i “2.000 Light Years Away” w krótkim czasie każda z nich wywoływała szaloną energie tłumu spowodowaną grą zespołu.
Oprócz sekretnego występu, show był również "Halloween Party and Concert" I Green Day nie zawiedli. Kiedy weszli na scene o 23:45. Armstrong przebrał się w Jack’a Skelletona z filmu “Miasteczko Halloween”, Tre miał na sobie różową sukienkę wróżki i blond perukę, Mike Dirnt ubrany na czarno z makijażem zombie. W pewnym momencie Armstrong dostrzegł w tłumie sobowtóra Edwarda Cullena (jako aluzja do tego aby Robert Pattinson miał być przez Armstronga zatrudniony do filmu American Idiot), zażartował: "Dzięki że się starasz się dostać do filmu American Idiot, ale sorry ty po prostu się nie strzyżesz.”
Koncert objął również rodzinę American Idiot Broadway: trzy-czwarte składu który otworzyło musical miało okazje wystąpić (John Gallagher, Jr., Michael Esper i Gerard Canonico). Noc zamknęła i otworzyła ta sama piosenka "Monster Mash" wraz ze wsparciem Rebecca Naomi Jonesi Alysha Umphress. Po zakończeniu "Monster Mash" i zamknięciu show, Armstrong powiedział do publiczności na dobranoc prosty ale i charakterystyczny tekst “wszyscy jesteście bardzo mile widziani” i zeszedł ze sceny.
Czytaj więcej:
tutaj